Drewno i metal


Semestr się skończył, tak więc mogę się zabierać do robienia czegoś z drewna. Póki co chciałem Wam przedstawić moje nowe-stare narzędzia i maszyny. Jeszcze nie zdążyłem ich wypróbować ani naostrzyć, ale udało mi się pstryknąć kilka fotek. Proszę bardzo:)

Mój pierwszy osobisty hebel, bardzo cięzki, waży ponad dwa funty…


I jeszcze hebel z innej perspektywy…


Calówka — Zollstock bardzo starej amerykańskiej firmy Lufkin z Ohio. Mój dziadek miał bardzo podobną, tyle że niemiecką.


Inne ujęcie tejże calówki


Stare dłuta kanadyjskie, amerykańskie i angielskie…


I te same dłuta od facjaty…


Teraz czas na sprzęt cięzki, czyli moja pierwsza piła tarczowa, legendarna Ryobi BT3000. Precyzyjny sytem do cięcia drewna:)
Krajzyga

Zbliżenie pierwsze…
Krajzyga - ostrze

I drugie…


A na koniec heblarka (kątowa?) – nie mam pojęcia jak to się po polsku nazywa, po angielsku to jointer-planer.


Jest tego więcej, bo nie przedstawiłem Wam całej kolekcji, ale może na dzisiaj wystarczy. Póki co w przedpokoju czeka na mnie sterta drewna, którą w czasie weekendu mam zamiar przerobić na ławę stolarską.