Kino brytyjskie szanuję i lubię od dawna, zwłaszcza za balansujące na krawędzi nonsensu poczucie humoru i pesymistyczno-prześmiewczą, choć jednocześnie ciepłą wizję świata. Na ekrany kin (w Polsce chyba nieco później) wszedł jakieś dwa miesiące temu Hot Fuzz. Byłem, widziałem i gorąco polecam.
Hot Fuzz
June 7th, 2007 No Comments
Tags: film · hot fuzz · kino · kino brytyjskie · recenzja
Broken Flowers - Jim Jarmusch
March 5th, 2007 3 Comments
Udalo mi się przypadkiem zdobyć w zeszlym tygodniu ostatni film Jima Jarmuscha czyli Broken Flowers. Tym, którzy nie widzieli gorąco polecam. Tym, którzy widzieli jakieś inne filmy Jarmuscha i nie są przekonani też polecam. W roli głównej występuje znany między innymi [...]
Tags: broken flowers · film · jarmusch · kino · muzyka · recenzja