<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Res Varia &#187; kanadyjskie impresje</title>
	<atom:link href="http://www.resvaria.net/tag/kanadyjskie-impresje/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.resvaria.net</link>
	<description>Całkowicie subiektywne opinie o Kanadzie, Zaolziu, Śląsku, filmie, muzyce i innych sprawach</description>
	<lastBuildDate>Wed, 01 Feb 2012 17:37:41 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.1.3</generator>
		<item>
		<title>Poproszę pół funta kiełbasy i litr benzyny.</title>
		<link>http://www.resvaria.net/2010/05/25/poprosze-pol-funta-kielbasy-i-litr-benzyny</link>
		<comments>http://www.resvaria.net/2010/05/25/poprosze-pol-funta-kielbasy-i-litr-benzyny#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 May 2010 03:16:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>resvaria</dc:creator>
				<category><![CDATA[kanadyjskie impresje]]></category>
		<category><![CDATA[okiem emigranta]]></category>
		<category><![CDATA[toronto na codzień]]></category>
		<category><![CDATA[zmrużonym okiem]]></category>
		<category><![CDATA[kanada na codzien]]></category>
		<category><![CDATA[miary w kanadzie]]></category>
		<category><![CDATA[system angielski]]></category>
		<category><![CDATA[system metryczny]]></category>
		<category><![CDATA[wagi w kanadzie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.resvaria.net/?p=1584</guid>
		<description><![CDATA[Mamy w Toronto pierwszy heat alert, czyli ostrzeżenie o upałach. Dzisiaj żar leje z nieba od rana, w cieniu było prawie 30 stopni i pies całkiem mi padł. Kopie sobie dziury w ziemi, po czym kładzie sie brzuchem na swieżo rozkopanej warstwie i chłodzi&#8230; Idealny dzień na jakiś lekki temat. *** Jednym z najbardziej niezwykłych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mamy w Toronto pierwszy heat alert, czyli ostrzeżenie o upałach. Dzisiaj żar leje z nieba od rana, w cieniu było prawie 30 stopni i pies całkiem mi padł. Kopie sobie dziury w ziemi, po czym kładzie sie brzuchem na swieżo rozkopanej warstwie i chłodzi&#8230; Idealny dzień na jakiś lekki temat.<br />
***<br />
Jednym z najbardziej niezwykłych i wymagających od nowoprzyjezdnych sporo inwencji, cierpliwości i samozaparcia aspektów życia w Kanadzie jest tutejsza mieszanka miar i wag. Niby wszystko jest proste. Na fali zmian, które ogarnęły prawie wszystkie kraje anglojęzyczne poza Stanami Zjednoczonymi kilka dekad temu kraj przeszedł z tradycyjnego systemu miar i wag brytyjskich (imperial) na system metryczny. No ale to tylko teoria. Podobnie jak w Anglii, starsze pokolenie używa dalej starego systemu a młodzież używa mieszanki. Zresztą nie da się inaczej, choćby przez to, że u naszych południowych sąsiadów system metryczny jest abstrakcją używaną tylko i wyłącznie przez naukowców.<br />
W praktyce wygląda to tak, że panuje kompletny chaos. Tak więc odległości na mapach, znakach drogowych i ograniczenia prędkości podawane są w kilometrach. Jeśli jednak ktoś kupił auto w Stanach, to musi sobie przeliczać mile na kilometry we własnym zakresie.<br />
<br />
Benzynę na stacjach sprzedaje się na litry, mleko w sklepie też, ale na tym kończy się metryczność cieczy. Soki, puszki i przetwory mają standardowe wielkości w ciekłych uncjach (oz), kwartach albo galonach, choć często podawane są też wielkości metryczne, których i tak nikt nie uzywa, bo we wszystkich przepisach jasno stoi: weź X-uncjową puszkę pomidorów, dodaj kubek/kwartę/itp. wody i tak dalej. Czym głębiej tym trudniej. Piwo w pubach sprzedaje się co prawda na pinty, ale nie są to pinty brytyjskie, tylko mniejsze, amerykańskie (niecałe pół litra). Farbę kupujemy na kwarty i galony, za to oliwę na litry. Jak wspomniałem, benzynę kupujemy w litrach, ale jeśli pytamy kogoś ile pali jego auto to zawsze odpowie nam w milach na galon (mpg), co trzeba sobie samemu przeliczyc na l/100km.<br />
<br />
Ceny owoców, warzyw mięsa i serów najczęściej podawane są w dolarach za funta, choć owoce często sprzedawane są na ilość (3 cytryny za $1, 4 mango za $5) albo suche pinty (borówki, pomidory koktajlowe). Choć ceny mięsa są w dolarach za funta ($/lb) wagi są kalibrowane albo metrycznie albo tradycyjnie, zależy od sklepu.<br />
<br />
Kiedy zapytamy Kanadyjczyka o wzrost i wagę w 99% odpowie, że ma X stóp i Y cali, a waży Z funtów. To też odstępstwo od brytyjskiej normy, bo sami Brytyjczycy ważą się w kamieniach (stone), z których Kanadyjczycy często się podśmiewają. Żaden Kanadyczyk, którego znam nie zna swojego wzrostu w centrymetrach.<br />
<br />
Działki budowlane mierzymy w stopach i akrach, natomiast powierzchnię domów w stopach kwadratowych, choć zdarzają się wyjątki, kiedy powierzchnię podaje się w m2, czego z kolei nie rozumie wielu Kanadyjczyków. Tkaniny kupujemy na jardy, wykładziny na stopy bieżące a podłogi drewniane na stopy kwadratowe.<br />
<br />
Wszystkie materiały budowlane kupujemy tradycyjnie. Królują funty, uncje, cale, stopy i galony. Zdarzają się inne miary, ale rzadziej.<br />
<br />
Temperaturę w radiu i telewizji podają tylko w Celsjuszach, ale mniej więcej połowa populacji używa Fahrenheitów, które dla mnie są jedyna nieprzetłumaczalną w prosty sposób jednostką imperialną.<br />
<br />
Kiedy już się wyuczyliśmy co jest co przychodzi pora na wyższą jazdę. Wizyta w sklepie z drewnem szybko uświadamia nam, że deski się mierzy albo na &#8220;stopy deskowe&#8221; (board feet) albo stopy bieżące, albo na standardowe rozmiary, jak na przykład 2x4x8 czy 2x6x10. Teoretycznie oznacza to deskę, która ma dwa cale grubości, 4 cale szerokości i osiem stóp długości, ale w praktyce deska jest nieco węższa i ciensza. Kiedy już uporamy się z deskami przychodzi czas na gwoździe i wkręty. Gwoździe mają swoje własne miary (2d, 3d itp.) natomiast wkręty sprzedawane są w calach, na przykład 1&#215;1 1/4. Potrzebne nam są jeszcze śruby i klucze. Jedne i drugie sprzedaje się albo w wielkościach calowych, albo w metrycznych i potem trzeba uważać, bo calowe klucze nie pasują do metrycznych śrub i na odwrót&#8230;<br />
<br />
Papier kupujemy tylko w formatach calowych, dwa najpopularniejsze to legal (8,5&#215;14) i letter (8,5&#215;11), choć papier fotograficzny oczywiście jest w innych rozmiarach. Ani o A4 ani o A3 nikt nie słyszał, zresztą i tak nie pasuje do tutejszych kopert:)<br />
<br />
Przez to wszystko życie jest oczywiście o wiele ciekawsze. Ja sam uwielbiam tradycyjne miary i wagi, bo dobrze mi się kojarzą. Moja babcia używała śląskich funtów a cale są po dziś dzień używane na Śląsku do określania średnicy rur i tym podobnych. Niech więc żyją cale i funty, dodaje to kolorytu codzienności. </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.resvaria.net/2010/05/25/poprosze-pol-funta-kielbasy-i-litr-benzyny/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

