Kino brytyjskie szanuję i lubię od dawna, zwłaszcza za balansujące na krawędzi nonsensu poczucie humoru i pesymistyczno-prześmiewczą, choć jednocześnie ciepłą wizję świata. Na ekrany kin (w Polsce chyba nieco później) wszedł jakieś dwa miesiące temu Hot Fuzz. Byłem, widziałem i gorąco polecam.
Hot Fuzz
June 7th, 2007 No Comments
Tags: film · hot fuzz · kino · kino brytyjskie · recenzja