Odliczamy do świąt

Piernik staropolski nastawiony, ozdoby na choinkę zniesione ze strychu, sąsiedzi rozświetlili ulicę światłami na domach. A nasza córka codziennie kilka razy pyta czy już niedługo będą święta… I dobrze. Przyda nam się trochę wolnego i odpoczynku.

P1220485-Edit

Wiem, że wszędzie już grają kolędy, wiem… Ale co poradzę, że bardzo lubię tę? Proszę, kilka fajnych wersji…


Co do piernika, to piekę co roku od bardzo dawna i zawsze wychodzi. Przepis z klasycznej już książki kucharskiej W staropolskiej kuchni i przy polskim stole jest prosty, ale trzeba koniecznie dać ciastu dojrzeć przez przynajmniej dwa tygodnie. Bez tego NIE WYJDZIE. Ja wystawiam go na naszą zamkniętą werandę, która od jesieni do wiosny staje się naszą spiżarką. Wiem, że trudno zwykle znaleźć takie miejsce w domu, więc drugą opcją jest lodówka albo chłodna piwnica (jeszcze trudniej o nie). Do ciasta używam dobrej jakości miodu (surowy niepasteryzowany), brązowego cukru (nie lubię białego), dobrego masła i dobrych jajek. Przyprawę do piernika kupuję gotową (Kamis), choć przymierzam się do własnej, ale to jak będę miał więcej czasu. Ważne, żeby wszytskie składniki dobrze wymieszać, tak jak jest w przepisie. Moje ciasto trzymam w kamionkowej misce z kamionkową pokrywką. Takie miski często sprzedają w azjatyckich sklepach. Ciasto ma byc przykryte ale nie za szczelnie, bo musi oddychać. Uwaga na zapachy w lodówce – jeśli postawicie koło kiełbasy albo innych intensywnie pachnących rzeczy, to przesiąknie i będzie niedobre. Ciasto trzeba upiec kilka dni przed świętami, bo musi skruszeć. Ja zwykle robię wersje przekładana powidłami śliwkowymi dobrej jakości (czyli głównie śliwki i trochę cukru a nie na odwrót). Potem owijam ciasto papierem woskowym i przykładam wszystko deską na której stawiam coś ciężkiego, najczęściej moździerz albo cięzki garnek czy dużą żeliwną patelnię. W papierze woskowym nie wysycha szybko. Ciasto po upieczeniu trzymam na werandzie, na desce, owinięte dalej w papier woskowy, daleko od innych zapachów. Ja nie lukruję i nie polewam czekoladą, ale do ciasta dodaję orzeczy włoskie i, jeśli mam, knadyzowną skórkę pomarańczową albo innych cytrusów (w Kanadzie sprzedaje ją Bulk Barn).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *