Category Archives: Toronto na codzień

And away we go…

Przed nami przeprowadzka… Podziało się dużo i, jak to z nami, w tempie ekspresowym. W telegraficznym skrócie było tak… Zaprosiliśmy znajomego agenta do naszego domu, żeby nam doradził czy, kiedy i jak ewentualnie wystawić go na sprzedaż. Bez zobowiązań. Powiedzieliśmy czego mniej więcej szukamy i gdzie. Miał nam zacząc posyłać nowe oferty. Spokojnie i tak dalej. Jakoś tak po tygodniu… Read more »

Zapiski z frontu

ResVaria   April 11, 2016   10 Comments on Zapiski z frontu

*** Już kwiecień a my pędzimy na złamanie karku. Do przodu, do weekendu, do wiosny. *** Ot paradoks, za oknem zima, której nie było, a która za licho nie chce się skończyć. Wiem, że kwiecień plecień, ale czy naprawdę prawie cały śnieg tej zimy musiał spaść w marcu i kwietniu? Oczywiście natura uwielbia płatać figle, więc mieliśmy tydzień prawdziwie słonecznej… Read more »

Pozdravleniia s Novym Godom…

Поздравления с Новым Годом… Prasowe reklamy sprzętów do odnowy ciała, lepszej organizacji naszego i tak bardzo ograniczonego czasu oraz lombardów skupujących złoto za gotówkę przypominają, że stary rok odszedł do lamusa a za sterami naszej lubującej się w liczbach cywilizacji zasiadł nowy, nieco wyjątkowy, bo przestępny. Dziennikarze i samozwańczy guru podsumowują, zliczają, porównują, oceniają, prognozują i wyciągają wnioski. Wzrasta liczba… Read more »

Chanukowe pączki z historią

Kupiłem dzisiaj w mojej ulubionej żydowskiej piekarni kilka prawdziwych pączków z powidłami i słodką chałę do domu a na lunch kawałek gefilte fisz, rogalika z kminkiem i drożdzówkę z serem. Pączki mają tylko na Chanukę. Nie są tanie, ale smak rozkoszny i nadzienie hojne. Nie dość że Chanuka to jeszcze Sabat się zbliża, więc ruch w interesie duży. Za ladą… Read more »

Odliczamy do świąt

Piernik staropolski nastawiony, ozdoby na choinkę zniesione ze strychu, sąsiedzi rozświetlili ulicę światłami na domach. A nasza córka codziennie kilka razy pyta czy już niedługo będą święta… I dobrze. Przyda nam się trochę wolnego i odpoczynku. Wiem, że wszędzie już grają kolędy, wiem… Ale co poradzę, że bardzo lubię tę? Proszę, kilka fajnych wersji… Co do piernika, to piekę co… Read more »

Nighthawks

ResVaria   November 10, 2015   1 Comment on Nighthawks

Młyńskie koła codzienności statecznie i w miarę jednostajnie wystukują kolejne dni i noce naszego życia, w którym nasz chleb powszedni to przewidywalne i odpowiedzialne rodzicowanie. Od poniedziałku do piątku pędzimy bezustannie, kradnąc tu i ówdzie krótkie chwile na doładowanie baterii. Od piątku do niedzieli krótki popas. Z każdej godziny wyciskamy jak najwięcej, byle przedłużyć, byle uszczknąć jeszcze odrobinę. A w… Read more »

“Dlatego, że jest rok 2015”

Mamy w Kanadzie od środy nowy rząd federalny. Październikowe wybory wygrała przygniatającą wiekszością Partia Liberalna pod przywództwem Justina Trudeau, syna jednego z najbardziej kontrowersyjnych, barwnych, stanowczych, rewolucyjnych i inteligentnych polityków w kanadyjskiej historii, Pierra Elliotta Trudeau. Pierre zasługuje z pewnością na osobny wpis albo nawet kilka, bo to głównie dzięki niemu dzisiejsza Kanada wygląda jak wygląda, ale dziś chciałem się… Read more »

Plagi mniejsze

ResVaria   October 14, 2015   8 Comments on Plagi mniejsze

Kiedy ma się dzieci i te dzieci chodzą do żłobka, albo przedszkola, z góry jest się skazanym na plagi mniejsze. Niektóre znamy z własnego dzieciństwa, bo jakże, nas i naszych rodziców też napadały. Inne pojawiają się nagle i niespodziewanie. Uczymy się kolejnych medycznych terminów w różnych językach i czytamy artykuły z wiarygodnych źródeł na temat… Układamy nasze małe medyczne ABC… Read more »

Jesień przyszła

ResVaria   September 24, 2015   No Comments on Jesień przyszła

Tak oto stuknęło nam dwanaście lat od przylotu do Kanady, zaczęła się nasza trzynasta kanadyjska jesień, niebawem już ósma zima we własnym domu. To także piętnaście lat na emigracji, zaczynamy szesnasty, przy czym ja od ponad siedmiu lat nie byłem w Europie, w Krakowie od ponad ośmiu. Kiedy przylecieliśmy do Toronto byłem jeszcze dwudziestolatkiem, co prawda końcowym, ale zawsze. Ależ… Read more »