Category Archives: zaolzie

Zrozumieć Ślązaków

Doskonały artykuł w Polityce o Ślązakach i Śląsku, polecam. Fragment pod spodem, reszta w Polityce: Dlaczego Ślązacy uważają się za innych, może to megalomania? Dociekliwi szukają źródeł w czasach rozbiorowych i w odmienności kulturowej państw zaborczych. Ale to fałszywy trop. Wbrew powszechnemu mniemaniu, Śląsk nigdy nie był pod żadnym zaborem, Śląsk po prostu od 1348 r. przez 600 lat rozwijał… Read more »

Pecynek

ResVaria   April 4, 2012   9 Comments on Pecynek

Opisywałem tu kiedyś jak dawno dawno temu spędzaliśmy Wielkanoc w domu moich dziadków w Stonawie na Zaolziu. Wspominałem, że jedliśmy pecynek i szołdrę, dwie bardzo tradycyjne w tamtym rejonie Śląska Cieszyńskiego potrawy. Od czasu mojego wpisu na strony mojego bloga trafia wiele osób, które szukają przepisu na pecynek albo szołdrę, a “ruch w interesie” zwiększa się zwłaszcza przed Wielkanocą. Poprosiłem… Read more »

Emigranckie odcinanie pępowiny

Do dzisiejszego postu zainspirował mnie wpis Stardust o “rozmowach” z bankiem. Dziękuję Star. Może się mylę, ale wydaje mi się, że przeprowadzka do innego kraju powoduje w człowieku trwałe zmiany w psychice. Oczywiście do pewnego stopnia każda przeprowadzka sprawia, że znana i oswojona rzeczywistość, leżąca na nas jak dobrze znoszony, choć nadal wygodny sweter, zamienia się w chaos i nieznane…. Read more »

Majowa plucha i lektury na lato.

No i mamy klasyczną torontońską aurę. Zwykle od poniedziałku do piątku jest słonecznie i ciepło, po czym kiedy zbliża się piątkowy wieczór matka natura/bogowie/kosmici/spiskowcy nasyłają nad naszą część Ontario chmury, wiatry, ulewy i fale zimnego powietrza. Właściwie tak właśnie to wygląda, mniej lub bardziej regularnie, od kilku dobrych tygodni. Czasem oczywiście natura/bogowie/kosmici/spiskowcy robią wyjątki od reguły i akurat ten tydzień… Read more »

Chleb i piwo

ResVaria   August 26, 2009   7 Comments on Chleb i piwo

Odkąd sięgam pamięcia lubiłem gotować. Może to dlatego, że bardzo lubiłem przesiadywać w kuchni kiedy babcie, dziadkowie albo rodzice coś gotowali. Patrząc jak z dodawanych po kolei składników powstają coraz to nowe potrawy o różnych smakach i kolorach słuchałem kuchennych historii i przesiąkałem kuchennymi zapachami, które pozostają jednymi z najcenniejszych wspomnień, choć niestety nie potrafię się nimi z nikim podzielić…… Read more »

W poszukiwaniu tożsamości

Nie będzie wielką przesadą jeśli napiszę, że odkąd sięgam pamięcią zawsze miałem kłopoty z tożsamością. Nie tylko swoją ale całej rodziny. Mój pradziadek ze strony mamy (ojciec dziadka) pochodził spod Krakowa, a prababka z Zaolzia. Oba miejsca w tamtych czasach wchodziły w skład państwa Habsburgów i moja prababcia niejednokrotnie opowiadała mi przed snem historię o tym jak kiedyś Cysorz Franciszek… Read more »

Coś się kończy, coś się zaczyna…

ResVaria   May 21, 2009   Comments Off on Coś się kończy, coś się zaczyna…

Smok pożerający swój własny ogon symbolizuje ciągłą zmienność we wszechświecie. Każdy, kto zdecydował się na emigrację prędzej czy później musi się zmierzyć z problemami egzystencjalnymi. Kiedy wyjeżdżamy czas nie staje w miejscu, ludzie których znamy zakładają rodziny, rozchodzą się, mają dzieci, chorują i starzeją się razem z nami. Wydaje nam się, że mamy jakąś namiastkę kontroli nad swoim życiem a… Read more »

Pecynek, szołdra i śmiergust

********* Słowa kursywą pochodzą z gwary zaolziańskiej, czyli takiej wersji śląskiego jaką posługuje się moja rodzina na Zaolziu. Sami zaolziacy nazywają język, którym mówią na codzień “po naszymu“. ********* Kiedy byłem małym chłopcem, uwielbiałem Wielkanoc. Do dziś w mojej pamięci tkwią tamte zapachy, smaki i tradycje oraz ludzie, którzy w większości już dawno odeszli. Co ciekawe, nie pamiętam prawie nic… Read more »

Dlaczego kocham Schengen

Pojechałem sobie obejrzeć granicę, której już nie ma. Muszę w tym miejscu wyznać, że na tę chwilę cieszyłem się od dawna. Dlaczego się cieszyłem napiszę pod spodem, teraz czas na zdjęcię granicy bez opuszczonych szlabanów i idiotów w mundurach… A jeszcze nie tak dawno nie mógłbym nawet zrobic takiego zdjęcia, bo na każdym przejściu straszyła tabliczka ‘fotografowanie surowo wzbronione’, tak… Read more »