Category Archives: tureckie impresje

There and back again

ResVaria   September 29, 2015   No Comments on There and back again

Pogoda paskudna, więc umilam sobie w pracy czas żywą, pogodną i żwawą muzyką. Tym razem jedziemy przez Czechy, Morawę i Węgry do Rumunii, stamtąd na Bałkany, potem do Turcji. Odbijamy do Egiptu i wracamy przez Francję do Niemiec. Dobrego słuchania i czekam na jakieś inne sugestie i zapodajki muzyczne, dziękuję. Zaczynamy od ongiś serbskiego a teraz już panbałkańskiego klasyka, ‘Ajde… Read more »

31 sierpnia

ResVaria   August 31, 2012   11 Comments on 31 sierpnia

Bum, kolejna rocznica urodzin mojej babci. Bam, zaczynamy kolejny rok w Kanadzie, już dziesiąty. Bim, niedługo zacznie sę trzynasty rok odkąd spakowaliśmy manatki i ruszyli szukać przygód. Ciekawe co by babcia powiedziała. Ona w zasadzie przez całe swoje niezbyt długie życie nie ruszała sie ze swojego ślaskiego miasteczka. Pewnie kręciła by głową, razem z resztą. Były moje urodziny, więc zrobiłem… Read more »

Językowy raj

ResVaria   July 24, 2012   3 Comments on Językowy raj

Dzisiaj w drodze z metra do pracy przeszedłem, jak codzień, obok kiosku z gazetami. Mignął mi przed oczami nagłówek The New York Times i Wall Street Journal, które leżą sobie spokojnie obok kanadyjskiego The Globe & Mail i National Post. Pomyślałem, że czasy się jednak straszliwie zmieniły i to na dobre. I jak łatwo jest się teraz uczyc języków. Kiedy… Read more »

Emigranckie odcinanie pępowiny

Do dzisiejszego postu zainspirował mnie wpis Stardust o “rozmowach” z bankiem. Dziękuję Star. Może się mylę, ale wydaje mi się, że przeprowadzka do innego kraju powoduje w człowieku trwałe zmiany w psychice. Oczywiście do pewnego stopnia każda przeprowadzka sprawia, że znana i oswojona rzeczywistość, leżąca na nas jak dobrze znoszony, choć nadal wygodny sweter, zamienia się w chaos i nieznane…. Read more »

No i znowu Chanuka:)

ResVaria   December 2, 2010   1 Comment on No i znowu Chanuka:)

Na terenie kampusu University of Toronto widziałem już różne rzeczy, ale tego jeszcze nie – w poniedziałek przed biblioteką stanął sobie ortodoksyjny Żyd w pełnym ekwipunku i pozdrawiając radośnie przechodniów życzył wszysktim wesołej Chanuki i rozdawał zainteresowanym menory:) Chanuka zaczęła się wczoraj, więc pora na chanukowy wpis muzyczny. Na początek proponuję jeden kawałek sefardyjski. Żydzi sefardyjscy mieszkali kiedyś na Półwyspie… Read more »

Muzyczna wycieczka do Iranu

Prezentowałem w moim blogu już dosyć sporo muzyki tureckiej i sufickiej więc dla odmiany postanowiłem zapodać mała pigułkę muzyki perskiej. O Iranie sporo ostatnio mówi się w mediach, choć tak naprawdę od rewolucji islamskiej i ucieczki szacha Iran stał się miejscem, które z jednej strony przyciąga uwagę całego świata, z drugiej pozostaje miejscem tajemniczym, choć do niedawna dostępnym dla większości… Read more »

W poszukiwaniu tożsamości

Nie będzie wielką przesadą jeśli napiszę, że odkąd sięgam pamięcią zawsze miałem kłopoty z tożsamością. Nie tylko swoją ale całej rodziny. Mój pradziadek ze strony mamy (ojciec dziadka) pochodził spod Krakowa, a prababka z Zaolzia. Oba miejsca w tamtych czasach wchodziły w skład państwa Habsburgów i moja prababcia niejednokrotnie opowiadała mi przed snem historię o tym jak kiedyś Cysorz Franciszek… Read more »

Athena – muzyka na wiosenny weekend

Za oknem wiosna pełną gębą, więc czas na jakąś żywą muzykę. Proponuję kilka kawałków z dosyć już starej płyty stambulskiej grupy ska-punkowej Athena Tam Zamanı Şimdi. Płyta wyszła w roku dwutysięcznym i kiedy mieszkaliśmy w Ankarze piosenki Atheny puszczali dookoła na okrągło. To bardzo pozytywne, energiczne i szybkie rytmy przy których doskonale się sprząta, gotuje albo coś podobnego. Zwykle nie… Read more »

Świat się kurczy

Zdaję sobie sprawę z tego, że żyjemy w “globalnej wiosce” jak to ładnie na wiele lat przed moim przyjściem na ten grajdół nazwał McLuhan. Mimo to najczęściej ów globalizm zauważam kiedy robiąc zakupy bawię się w szukanie na półkach sklepowych czegoś, co nie jest Made in China. Ale zdarzają się wyjątki, ot tak jak dzisiaj. Rano parząc herbatę słuchałem porannych… Read more »

Muzyka turecka, tym razem z gór

[xspf]_start(‘toros’)[/xspf] Przeglądając naszą kolekcję muzyki tureckiej trafiłem na płytę, którą doskonale reprezentuje gatunek, który po turecku nazywa się Yörük Türküleri, co trudno przełożyć na polski. ‘türküler’ to liczba mnoga od nazwy gatunku muzycznego ‘türkü’, poniekąd ‘melodia’ albo ‘piosenka’. Natomiast ‘Yörük’ to nazwa własna ludów koczowniczych, które przez stulecia prowadziły w Anatolii i na Bakanach wędrowny tryb życia. Czasem spotyka się… Read more »