Monthly Archives: November 2014

Mieszanka firmowa na szare jesienne wieczory

Dziś odrobina klasycznego rocka, mniej i bardziej znanego, w wydaniu pozytywnym. W sam raz na długie, mroczne jesienne wieczory. Za oknem wieje, pies niechętnie wystawia łapy poza własny kocyk. Brrr… Jeszcze tylko coś rozgrzewającego musze skoczyć. A potem muzyka i kilka partyjek tureckiej tavli, czyli backgammon (Wikipedia podpowiada, że po polsku to tryktrak?!) Miłego słuchania i w komentarzach proszę o… Read more »

Winter is coming…

ResVaria   November 24, 2014   8 Comments on Winter is coming…

(typowa sceneria zimowego Montrealu…) “Nadchodzi zima” – tytułowa maksyma rodu Starków z Winterfell (przepraszam wszystkich, którzy nie czytali albo nie oglądali “Gry o tron”) nadawałaby się świetnie na narodowe motto Kanady, obok nieformalnego “the Great White North” (Wielka Biała Północ) i oficjalnego “A mari usque ad mare” (Od morza do morza) w kanadyjskim herbie. Od zimy w Kanadzie nie da… Read more »

19 listopada

ResVaria   November 19, 2014   7 Comments on 19 listopada

Rano za oknem -7 stopni Celsjusza -15 odczuwalna, przez to, że wieje silny wiatr. Sąsiadujące z nami przez jezioro Buffalo zasypała chmura śniegu, spadło półtora metra. W ostatnim momencie zdążyli nam posadzić nasze nowe drzewo. Brrr, za wcześnie na zimę… Nawet opon jeszcze nie wymieniłem na zimowe. Sypie, sypie i sypie… Zaczynam mieć awersję do czytania wiadomości. Same ponure sprawy… Read more »

Warto przeczytać – Stuhr & Stuhr

M. podesłała mi do przeczytania bardzo ciekawy wywiad ze Stuhrem seniorem. Cenię pana Jerzego bardzo jako aktora, reżysera i człowieka. Uważam, że jest jednym z niewielu ludzi w polskiej kulturze, którzy mają odwagę rozmawiać o nadwiślańskich tabu z perspektywy bardzo osobistej i zaangażowanej. Doceniam też to, że panu Jerzemu się chce. W końcu mógłby się zaszyć w swoim domu na… Read more »

Dla M.

ResVaria   November 11, 2014   7 Comments on Dla M.

Dzisiaj nieco bardziej osobiście niż zwykle, bo i okazja niezwykła… Dwadzieścia lat temu postanowiliśmy z M. być razem. Dwadzieścia lat to sporo. Na tyle, żeby się naprawdę dobrze poznać i na tyle długo, żeby przeżyć razem młodość, radości, smutki, burze i sztormy. Kraków, Ankara, Śląsk, Toronto… Pierwsza zima za granicą w 1999 roku w Turcji i wyjazd na stałe rok… Read more »