Monthly Archives: October 2014

Wiktor Hagen – “Granatowa krew”

Wreszcie naprawdę dobry polski kryminał współczesny: świetne wyczucie językowe autora, interesująca intryga kryminalna, bardzo ciekawy główny bohater i doskonale pokazana warszawska rzeczywistość początku dwudziestego pierwszego wieku… Główny bohater, komisarz Robert Nemhauser, podoba mi się do tego stopnia, że od razu zaliczyłem go do grona moich ulubionych detektywów (grono jest małe: Richard Jury, Philip Marlowe, Kurt Wallander i Eberhard Mock). Większość… Read more »

Varia codzienne

ResVaria   October 21, 2014   20 Comments on Varia codzienne

Rodzice dolecieli szczęśliwie w czwartek wieczorem. Teraz trochę odpoczynku po trudnych i mozolnych miesiącach przed przeprowadzką a potem zacznie się im ustawianie życia na nowo. Nam trochę też oczywiście. Nawet nie wiem jak się wszyscy zmieścimy przy stole w kuchni kiedy będziemy sie spotykać u nas w domu, choć częściowo rozwiązał sprawę nowy-stary stół. Udało nam się znaleźć ładny, stary… Read more »

Posłał kozioł koziołeczka, czyli książkowy powrót do dzieciństwa

/Słynna ilustracja do Koziołeczka autorstwa klasyka nad klasykami, pana Jana Marcina Szancera/ (Pip, pip, pip: poniższy wpis z przymrużeniem oka, żeby nie było…) Nasza córka uwielbia książki. Nasz syn też wykazuje spore zainteresowanie, ale póki co służą głownie za gryzaki. Mamy, w dużej mierze dzięki pomocy rodziny w Polsce, sporą kolekcję polskich książek dla dzieci i młodzieży. Tak klasyków jak… Read more »

Inzerát na dům, ve kterém už nechci bydlet

… czyli “Sprzedam dom, w którym już nie chcę mieszkać” to tytuł zbioru opowiadań jednego z moich ulubionych pisarzy, pana Hrabala. Ale dzisiaj książki są tylko tematem pobocznym a tytuł symboliczny. Tak naprawdę mój wpis jest o moim domu rodzinnym. W którym nie chciałem mieszkać. I po którym od dzisiaj rozlegać się będa inne kroki i tworzyć inne historie. Wróćmy… Read more »

Przepraszamy, awaria

Ten rok jest dla nas rokiem awarii, napraw i spraw pokrewnych… Zima Burza lodowa w Toronto. Na naszej wierzbie robi się gruba skorupa lodu i duża gałąź spada z hukiem na płot, ogród sąsiadów i kabel od telefonu. Zostajemy bez internetu, za to z prądem, w przeciwieństwie do tysięcy mieszkańców miasta, którzy nie mają prądu przez tydzień. Pan arborysta oznajmia,… Read more »