Monthly Archives: August 2014

Pełna wertepów droga do skarbca, czyli odrobina przemyśleń o dwujęzyczności u dzieci

Chyba żaden temat związany z wychowaniem dzieci nie jest obciążony takim balastem jak dwujęzyczność. Ludzie najczęściej mają w tej kwestii dosyć sprecyzowane i mocne przekonania. Niektórym rodzicom bardzo zależy, żeby ich pociechy były dwu- albo trójjęzyczne (bo i takie przypadki się zdarzają), inni by chcieli, ale nie wiedzą jak się za sprawę zabrać albo łatwo kapitulują. Jeszcze innym nie zależy… Read more »

Park Narodowy Point Pelee

Głównym celem naszych wakacji był Park Narodowy Point Pelee. Ten południowy kraniec Kanady do pewnego stopnia przypomina półwysep Hel, choć oczywiście jest na jeziorze. Na końcu coraz węższego pasa lądu są ruchome wydmy i bardzo silne prądy przewalających się nad nimi wód jeziora Erie. Wydmy zmieniają się w zależności od pory roku i poziomu wody w jeziorze, ale piaszczysta mielizna… Read more »

Przyjaciele – gatunek zagrożony wymarciem

Zbliżają się moje czterdzieste urodziny – cezura, która skłania do przemyśleń i refleksji. Z tej okazji trochę wpisów na tematy, ktore mnie nurtują, zajmują, irytują, ciekawią albo męczą. Dzisiaj temat rzeka: przyjaźnie. *** Nie przepadam za górnolotnymi słowami, sztywnymi definicjami i wyświechtanymi łatkami. Mimo to muszę się zgodzić z tym, że kiedy się kończy czterdzieści lat nie jest to co… Read more »

Uwaga pająki – jeszcze o wakacjach

Wracam do opowieści o wakacjach… Domek, który wynajęliśmy na wakacje jest niedaleko Leamington. Do niedawna miasteczko słynęło z ogromnej fabryki Heinza, w której robiono keczup. Na początku tego roku Heinz postanowił się jednak wynieść, a fabrykę przejął kto inny i choć dalej będzie robić keczup i inne cuda z pomidorów to sporo osób straciło pracę. Mam nadzieję, że nie zaczniemy… Read more »

Układanka czyli rodzinne wakacje

No i pojechaliśmy. Tym razem padło na jezioro Erie, czyli “ontaryjską riwierę.” Jak wiecie, albo nie wiecie, w Ontario są tysiące jezior i jeziorek, więc kto tylko może i lubi pędzi na północ albo wschód prowincji, bo tam jest najwięcej wody, komarów i typowej kanadyjskiej dziczy. Innymi słowy, jeśli się komuś marzy “Kanada pachnąca żywicą” to znajdzie odpowiednie klimaty trzy… Read more »