Monthly Archives: December 2012

Kilka słów o żłobkach w Toronto

Rok z hakiem rodzicowania za nami. A to oznacza, że niestety M. musiała wrócić do pracy a Mała udać się “pod opiekę”. Nie za bardzo nam się to podobało i podoba, ale co robić. Z czegoś trzeba przecież płacić rachunki, a nasze pokolenie niestety nie ma tak dobrze jak ludzie w Toronto kilkadziesiąt lat temu, kiedy to z jednej wypłaty… Read more »

Poniedziałek, 10 grudnia

Gwałtu rety, jak ten czas pędzi… Wszędzie wokół choinki, girlandy, szalone dmuchane pingwiny, Mikołaje i gwiazdy. W każdym sklepie “Christmas music”, pardon, “Holiday music”, wszak poprawność polityczna nakazuje udawać, że choinka to nie Christmas Tree tylko Holiday Tree… Chyba z kontekstu całego bloga domyślacie się jak reaguję na polityczną poprawność i nowomowę. Ja, człowiek któremu instytucjonalna religia jest jak najbardziej… Read more »

i znowu… Ah Freilichen Chanukah!!!

Jutro o zmierzchu w wielu torontońskich domach zapłoną menory, bo zaczyna się Chanuka. My co prawda nie obchodzimy ale samo święto jak może pamiętacie z poprzednich wpisów na ten temat, bardzo mi przypadło do gustu, pewnie dlatego, że judaizm i jego tradycje uważam za niezwykle ciekawe. I oczywiście bardzo lubię muzykę klezmerską. Tak więc po raz kolejny, wszystkim obchodzącym życzę… Read more »