Monthly Archives: August 2012

31 sierpnia

ResVaria   August 31, 2012   11 Comments on 31 sierpnia

Bum, kolejna rocznica urodzin mojej babci. Bam, zaczynamy kolejny rok w Kanadzie, już dziesiąty. Bim, niedługo zacznie sę trzynasty rok odkąd spakowaliśmy manatki i ruszyli szukać przygód. Ciekawe co by babcia powiedziała. Ona w zasadzie przez całe swoje niezbyt długie życie nie ruszała sie ze swojego ślaskiego miasteczka. Pewnie kręciła by głową, razem z resztą. Były moje urodziny, więc zrobiłem… Read more »

Nowa fala emigracji?

Od czasu do czasu grzebię w blogowej maszynerii, zaglądając przy okazji do statystyk. Ciekawi mnie skąd i w jaki sposób czytelnicy trafiają do ResVarii. Zauważyłem, że coraz więcej pojawia się czytelników szukających czegoś o wszelakich aspektach życia w Kanadzie. Słowa kluczowe to jakość życia, ceny domów i mieszkań, praca i inne takie. Zawsze miałem trochę takich wizyt, ale od kilku… Read more »

W końcu weekend…

Jakoś mi się ten tydzień w pracy ciągnie i ciągnie. Ale ponieważ niebawem początek weekendu, postanowiłem Wam zaproponować trochę niebanalnej weekendowej muzyki i kina. Oglądam, jeszcze nie skończyłem, kolejny film niezwykle ciekawego chińskiego reżysera Yimou Zhang’a, tego który zrobił między innymi “Curse of the Golden Flower”, “Raise the Red Lantern”, “Hero” i “Not One Less”. Pod spodem trailer do tego… Read more »

Co jemy w Toronto

ResVaria   August 16, 2012   34 Comments on Co jemy w Toronto

Do wpisu zainspirowała mnie Aneta. Pisałem już kilka razy o tym, że uwielbiam Toronto od strony kulinarnej, bo można dostać wszystkie składniki do każdej prawie potrawy, z czego sporą częśc w każdym markecie spożywczym. No ale co w takim razie jemy? Może zacznę od tego co jemy rzadko albo wcale. Nie lubimy za bardzo polskiej kuchni, bo za mało w… Read more »

Środa, 8 sierpnia

No i mamy sierpień, oj bogowie, ależ ten czas pędzi… Za nami bardzo aktywny i towarzyski okres. Najpierw przemile spotkanie z naszą kompanią z Syracuse i wizyta w niezwykle ciekawej świątyni hinduistycznej niedaleko lotniska, a potem równie miłe towarzysto Stardust i Wspaniałego, o którym Stardust w iście panegirycznym stylu doniosła w swoim blogu… Potem zaczęliśmy generalne przygotowania do godziny X,… Read more »