Monthly Archives: March 2012

Poranne migawki

ResVaria   March 27, 2012   10 Comments on Poranne migawki

Wtorek. Powoli wraca słoneczna i ciepła pogoda. Trawa się zazieleniła całkiem, zaczynają kwitnąć tulipany a magnolie pewnie zakwitną za tydzień albo dwa. W ogrodzie mamy coraz więcej ptaków i nie nadążam dosypywać ziarna do karmnika. Krótki spacer z psem, robie sobie lunch do pracy, całuję moje panie na dowidzenia i pędze do pracy. Przed domem nasz sąsiad, Bob, pali swojego… Read more »

Emigranckie odcinanie pępowiny

Do dzisiejszego postu zainspirował mnie wpis Stardust o “rozmowach” z bankiem. Dziękuję Star. Może się mylę, ale wydaje mi się, że przeprowadzka do innego kraju powoduje w człowieku trwałe zmiany w psychice. Oczywiście do pewnego stopnia każda przeprowadzka sprawia, że znana i oswojona rzeczywistość, leżąca na nas jak dobrze znoszony, choć nadal wygodny sweter, zamienia się w chaos i nieznane…. Read more »

Post Scriptum do postów o obywatelstwie

Obiecuję solennie, że to już ostatni wpis o obywatelstwie (tu link do pierwszego), przynajmniej na jakiś czas. Nie chcę Was zanudzić a brak komentarzy niepokojąco potwierdza moją tezę, że już wszyscy posnęli… Byłem dzisiaj odebrać nasze jednoroczne wejściówki do wszelakich atrakcji kulturalno-turystyczno-historycznych. Teraz możemy zrobić kolejną rundę po torontońskich muzeach i zaliczyć atrakcje poza miastem do których albo się od… Read more »

Jeszcze kilka słów o obywatelstwie

W komentarzach do mojego wpisu o kanadyjskim obywatelstwie rozwinął się wątek o tym dlaczego warto, albo nie warto, starać się o obywatelstwo kraju, w którym się mieszka. Znam przypadki kiedy komuś nie zależy, albo ktoś z ważnych powodów nie chce się starać. Dobrym przykładem jest moja mama, która mimo tego, że mieszka na stałe w Polsce od prawie 40 lat… Read more »

Siła reklamy…

ResVaria   March 15, 2012   1 Comment on Siła reklamy…

Kilka miesięcy temu znalazłem w skrzyncę taką oto ulotkę. Pomyślałem, że koniecznie muszę to wstawić do bloga, bo mnie ujęło. Tłumaczenie nie jest dosłowne, angielski tekst jest lepszy, ale dosłowne tłumaczenie po polsku brzmi dosyć topornie. Starałem się zachować podobne znaczenie. Jeśli chcecie wiedziec czego to reklama kliknijcie “continue reading…” “Niektóre rzeczy lepiej do siebie pasują.”

Wielki dzień

ResVaria   March 9, 2012   23 Comments on Wielki dzień

Dzisiaj mamy jeden z ważniejszych dni w naszym życiu. Wczesnym popołudniem udaliśmy się całą naszą trójką, w towarzystwie mojej siostry i szwagra, na ceremonię nadania kanadyjskiego obywatelstwa M. i mnie. Mała już ma, moja siostra jeszcze musi trochę poczekać zanim będzie mogła złożyć, szwagier też się urodził na miejscu. Było tłoczno, ale bardzo pozytywnie, do tego wszystko było świetnie zorganizowane…. Read more »

Wiosna!

ResVaria   March 7, 2012   3 Comments on Wiosna!

Dzisiaj od rana słońce świeci jak oszalałe, ptaki świergocą, torontończycy gremialnie wylegli na zewnątrz. W czasie przerwy na lunch przeszedłem się kawałek i było mi za gorąco nawet w samym swetrze. Jak donosi zaprzyjaźniona dusza J., w ogródku u niej pojawiły się przebiśniegi. *** Niestety wiosenna aura wyraźnie zaćmiła co poniektórym rozum. Właśnie trwa zaciekła walka między burmistrzem i radnymi… Read more »

Poniedziałek, 5 marca – varia

Kolejny weekend za nami. Czas pędzi i pędzi, co robić. *** Wczoraj zaczęliśmy oglądać przez Netflix bardzo ciekawy komedio-dramat norweski, O’Horten. To historia maszynisty kolejowego w wieku emerytalnym. Bardzo ciepło zrobiony film, ładne zdjęcia i świetna muzyka. Główny aktor ma w sobie coś, nie wiem jak to nazwać. Inni skandynawscy aktorzy też to mają – taka cecha, która przyciąga widza… Read more »