Właśnie skończyłem swój najnowszy projekt meblowy. Jestem dosyć zadowolony, więc wstawiam trochę zdjęć w ramach autopromocji:) Całość jest z litej sosny, którą potem pobejcowałem i pokryłem olejem tungowym (tung oil). Tył półki jest zrobiony tradycyjną metodą “na zakładkę”, żeby drewno mogło się kurczyć i rozszerzać wraz ze zmianą wilgotności. Gwoździe, którymi przybity jest tył są tradycyjne, ciętę. A haczyki pod półką są żelazne, odlewane metodą utraconego wosku (nie wiem czy to dobry polski termin). Teraz muszę zrobić półkę mojej siostrze a potem zabieram się za stolik kawowy, który będzie w zupełnie odmiennym stylu. A potem w końcu zrobię jakiś kredens, może taki, żeby schować w nim telewizor. Gdybym tylko miał więcej czasu… Robienie mebli to jedna z przyjemniejszych rzeczy. Zapach drewna, odgłos hebla łagodnie zbierającego płatki z deski…
A kolekcja kubków na półce przejechała z nami częściowo pół świata, bo zaczęliśmy zbierać kiedy się poznaliśmy.
-
Recent Posts
Recent Comments
- atsanik on Victoria Day, encore
- Kuba on Muzyka z południa – tym razem gospel
- resvaria on Emigracja, integracja, imiona
- Alicja on Muzyka z południa – tym razem gospel
- resvaria on Muzyka z południa – tym razem gospel
blogi z Kanady
blogi z USA
blogi znad Wisły
czytam
kreacje
tego słucham
Categories
- americana
- bluegrass
- dźwięki
- folk
- gawędy o drewnie
- kanadyjskie impresje
- kino
- muzyka turecka
- nasi amerykańscy sąsiedzi
- niecodzienne miejsca w toronto
- ojcowskim okiem
- okiem emigranta
- refleksje przy herbacie
- retrospekcje
- tam i z powrotem
- toronto na codzień
- tureckie impresje
- varia
- warto przeczytać
- zaolzie
- zmrużonym okiem
Meta





Bardzo starannie wykonane szafki. Czyli jesteś teraz w epoce sosny (wygląda mi nawet na “knotty pine”). Z doświadczenia zmieniających się gustów przepowiadam, że nawet niedługo zmieni Ci się materiał, bo tyle jest ciekawych. I potem nowy zmieni się znów i zrobione meble będą Ci przypominać fazy zainteresowań, fascynacji. I tylko ten przemijający czas.
Ja teraz jestem w fazie orzecha. Bynajmniej nie produkcja własna, ale wyszukiwanie ciekawych rzeczy. Teraz planujemy zmienić podłogi na orzechowe właśnie, ale okres knotty pine znamy bardzo, bardzo dobrze.
Pozdrawiam, Alicja
Dziękuję.
Orzech bardzo mi się podoba, ale do “nauki” jest trochę za drogi.
W Ontario najbardziej dostępna jest sosna, klon miękki i twardy, jesion, dąb biały i czerwony, czereśnia i orzech. Ćwiczę na sosnie, bo jak się pomylę to nie kosztuje mnie to za wiele, poza tym sosna sie łatwo ręcznie hebluje. Poza tym lubię knotty pine. Następny projekt będzie z klonu i czerwonego dębu. Z orzecza póki co robiłem pudełka i kiedyś się przymierzam do jakiegoś mebla. Bardzo podoba mi się też Southern Yellow Pine, ale u nas jest o wiele droższa niż lokalne drewno. Tropikalne gatunki też mi się podobają, zwłasza zebra wood, ale z powodów “ekologicznych” wolę używać miejscowych.
Ja też staram się unikać korzystania z drewna egzotycznego, bo wiadomo, mój popyt będzie powodować więcej niszczenia. Mamy tutaj taki fenomenalny sklep z drewnem, gdzie lubię oglądać te wszystkie gatunki.
Mamy na razie podłogi z czerwonego dębu, ale chcemy je wymienić na właśnie orzechowe. “Nasz” stolarz niedawno zrobił nam piękne, proste półki na książki kucharskie (których mam niezłą kolekcję) i zaznaczył, że wszystkie kawałki drewna pochodzą z tego samego drzewa (z jednego drzewa!). Bardzo mi się też podoba drzewo lipowe (znane tutaj jako basswood), jest fenomenalnie lekkie.
Acha, w pokoju gościnnym już położyliśmy nową podłogę zrobioną z “hickory”. To bardzo twarde drewno, piękne w wyglądzie. Mamy psa, a oprócz tego ja lubię obcasy, a w domu u nas nie ma obowiązku zdejmowania butów, więc takie twarde drewno jest bardzo przydatne ( a przy tym piękne, trochę jak sosna, ale znacznie, znacznie twardsze, chyba bardziej niż dąb).
Pozdrawiam i gratuluję projektów.
Alicja
Hickory jest bardzo ładne i też mi się podoba, moja siostra ma z tego kuchnię. Tradycyjnie wykorzystuje się hickory do robienia trzonków różnych narzędzi, własnie dlatego, że jest bardzo twarde i ma dobrą odporność na napięcia i wstrząsy.
Basswood jest też sporo, ale tutaj używa się go głównie do rzeźbienia. Mnie bardzo podoba się jesion (ash), który potrafi mieć niezwykłe kombinacje słoi. Poza tym bardzo ładne są różne naturalne defekty, na przykład wormy chestnut, wormy maple, bid’s eye maple i tak dalej,