Monthly Archives: February 2012

Wiosna idzie…

ResVaria   February 22, 2012   2 Comments on Wiosna idzie…

Już niedaleko, już za miesiąc:) Ptaki chyba zaczęły wracać, a do tego odwiedził nas drapieżnik, o czym pisała już M. u siebie. Na pocieszenie dla skutej lodem Europy wesoła piosenka prosto z Hawajów. Pan jest a raczej był fantastyczny… Nowy wpis się robi, ale nie wiem kiedy mi się uda skończyć, bo mamy w domu małe sanatorium pod klepsydrą. No… Read more »

Przyszedł luty… wyjmij wiosenne buty

Nie pamiętam takiej pogody w lutym w Toronto. Ba, nawet w Ankarze nie było tak ciepło. Wiosna, plus 5 za oknem, ptaki śpiewają, komary, meszki i inne paskudztwa zaszyte na przezimowanie zacierają z radości swoje skrzydła i szykują ssawki na czerwiec… Oj będzie tego robactwa wiele, bo prawie nic nie wymarznie. Tymczasem w Bukareszcie i na Bałkanach mrozy jakich najstarsi… Read more »

Elizabeth II Dei Gratia Regina

60 lat temu, 6 lutego 1952 zmarł Jerzy VI, król Zjednoczonego Królestwa, Kanady, Australii, Nowej Zelandii i wielu innych miejsc. Król, który nie miał być królem, bo ta rola przypisana była jego starszemu bratu Edwardowi (VIII). Zawirowania sercowo-historyczno-polityczno-dziejowe, o których opowiada doskonały film The King’s Speech sprawiły, że introwertyczny, jąkający się neurotyk o słabym zdrowiu z dnia na dzień musiał… Read more »

Tym razem sosna…

ResVaria   February 6, 2012   4 Comments on Tym razem sosna…

Właśnie skończyłem swój najnowszy projekt meblowy. Jestem dosyć zadowolony, więc wstawiam trochę zdjęć w ramach autopromocji:) Całość jest z litej sosny, którą potem pobejcowałem i pokryłem olejem tungowym (tung oil). Tył półki jest zrobiony tradycyjną metodą “na zakładkę”, żeby drewno mogło się kurczyć i rozszerzać wraz ze zmianą wilgotności. Gwoździe, którymi przybity jest tył są tradycyjne, ciętę. A haczyki pod… Read more »

Trzy miesiące

ResVaria   February 1, 2012   10 Comments on Trzy miesiące

Wczoraj Mała skończyła trzy miesiące. Niby nie tak wiele, jednak zmieniła się przez ten czas nie do poznania. Z nieobecnego, zapłakanego i wiecznie głodnego noworodka zmieniła się w coraz bardziej świadomą swojego otoczenia małą istotkę, która obdarza promiennymi uśmiechami ludzi i psy wokół. Gaworzy, robi “pajacyka” rękami i nogami, szczebioce i uważnie wpatruje się w nas, swoich rodziców. Te trzy… Read more »