Monthly Archives: February 2012

Wiosna idzie…

Już niedaleko, już za miesiąc:) Ptaki chyba zaczęły wracać, a do tego odwiedził nas drapieżnik, o czym pisała już M. u siebie. Na pocieszenie dla skutej lodem Europy wesoła piosenka prosto z Hawajów. Pan jest a raczej był fantastyczny… Nowy … Continue reading

Posted in dźwięki, okiem emigranta, refleksje przy herbacie, toronto na codzień | 2 Comments

Przyszedł luty… wyjmij wiosenne buty

Nie pamiętam takiej pogody w lutym w Toronto. Ba, nawet w Ankarze nie było tak ciepło. Wiosna, plus 5 za oknem, ptaki śpiewają, komary, meszki i inne paskudztwa zaszyte na przezimowanie zacierają z radości swoje skrzydła i szykują ssawki na … Continue reading

Posted in kanadyjskie impresje, kino, okiem emigranta, refleksje przy herbacie, retrospekcje, toronto na codzień | 5 Comments

Elizabeth II Dei Gratia Regina

60 lat temu, 6 lutego 1952 zmarł Jerzy VI, król Zjednoczonego Królestwa, Kanady, Australii, Nowej Zelandii i wielu innych miejsc. Król, który nie miał być królem, bo ta rola przypisana była jego starszemu bratu Edwardowi (VIII). Zawirowania sercowo-historyczno-polityczno-dziejowe, o których … Continue reading

Posted in kanadyjskie impresje, refleksje przy herbacie | 7 Comments

Tym razem sosna…

Właśnie skończyłem swój najnowszy projekt meblowy. Jestem dosyć zadowolony, więc wstawiam trochę zdjęć w ramach autopromocji:) Całość jest z litej sosny, którą potem pobejcowałem i pokryłem olejem tungowym (tung oil). Tył półki jest zrobiony tradycyjną metodą “na zakładkę”, żeby drewno … Continue reading

Posted in gawędy o drewnie, okiem emigranta, toronto na codzień | 4 Comments

Trzy miesiące

Wczoraj Mała skończyła trzy miesiące. Niby nie tak wiele, jednak zmieniła się przez ten czas nie do poznania. Z nieobecnego, zapłakanego i wiecznie głodnego noworodka zmieniła się w coraz bardziej świadomą swojego otoczenia małą istotkę, która obdarza promiennymi uśmiechami ludzi … Continue reading

Posted in kanadyjskie impresje, kino, nasi amerykańscy sąsiedzi, ojcowskim okiem, okiem emigranta, refleksje przy herbacie, toronto na codzień | 10 Comments