-
Recent Posts
Recent Comments
- atsanik on Victoria Day, encore
- Kuba on Muzyka z południa – tym razem gospel
- resvaria on Emigracja, integracja, imiona
- Alicja on Muzyka z południa – tym razem gospel
- resvaria on Muzyka z południa – tym razem gospel
blogi z Kanady
blogi z USA
blogi znad Wisły
czytam
kreacje
tego słucham
Categories
- americana
- bluegrass
- dźwięki
- folk
- gawędy o drewnie
- kanadyjskie impresje
- kino
- muzyka turecka
- nasi amerykańscy sąsiedzi
- niecodzienne miejsca w toronto
- ojcowskim okiem
- okiem emigranta
- refleksje przy herbacie
- retrospekcje
- tam i z powrotem
- toronto na codzień
- tureckie impresje
- varia
- warto przeczytać
- zaolzie
- zmrużonym okiem
Meta
Monthly Archives: January 2012
Zimno, wieje i wieje…
Od kilku dni mamy wiatr, taki paskudny, zimny, przynoszący ból głowy i nieciekawy humor. Ludzie są nerwowi, kierowcy trąbią jeden na drugiego, ja się irytuję, szukam dziury w całym i mam mało cierpliwości. Jestem zmierzły na potęgę, brrr… Do tego … Continue reading
Nie wywołuj zimy znad Zatoki Hudsona…, varia zimowe
W zeszłym tygodniu pisałem o naszej nietypowej, ciepłej zimie i proszę bardzo… Zaraz po tym nad Toronto przyszła masa przeraźliwie zimnego powietrza, pewnie z północy Ontario albo Dalekiej Północy. Zawiało, zasypało, zamroziło i do soboty włącznie trzymało miasto zamarznięte. W … Continue reading
I to ma być torontońska zima?
Za oknami od prawie dwóch tygodni mamy wiosnę. Czasem pochmurno i wieje wiatr, ale często świeci słońce a temperatura jak na Toronto niezwykle wysoka, coś kolo 2-6 stopni nad zerem. Jak tak dalej pójdzie pobudzą się wszystkie pączki na drzewach … Continue reading
Dyżur ojcowski
Dzisiaj mamy kolejny przełomowy dzień, a raczej wieczór. Po raz pierwszy zostałem z Małą sam na sam w domu na dłużej. Najpierw całą trójką pojechaliśmy do naszej ulubionej malezyjsko-tajskiej knajpki na kolację, po raz pierwszy z małą, później podwiozłem M. … Continue reading
… i po Świętach
Pierwsze święta w powiększonym składzie za nami. W końcu mieliśmy odrobinę oddechu, bo M. ma rok urlopu macierzyńskiego a ja miałem prawie dwa tygodnie wolnego. Jak co roku, uniwersytet z przyległościami zamykają w czasie świąt na cztery spusty. Mieliśmy więc … Continue reading