Wczoraj wróciliśmy z bardzo udanej wyprawy w góry i lasy Adirondack w stanie Nowy Jork. O wakacjach i bardzo miłym spotkaniu z Anetą z Syracuse i jej mężem napiszę jak złapię trochę oddechu. A M. pewnie wstawi jakieś zdjęcia u siebie. A narazie home sweet home… Nie było nas tydzień, ale nie mieliśmy właściwie żadnego kontaktu ze światem zewnętrznym, więc nie mam pojęcia co się działo i tak dalej. Trzeba trochę nadrobić zaległości. Ciąg dalszy nastąpi:)
2 Comments, Comment or Ping
na zdjęcia nie moge się doczekać a spotkania z Syracuse to baaaaaaaaaaaaardzo zazdroszczę!!!!! :O)
August 9th, 2010
O? Pozazdroszczenia godna jestem, nowość to dla mnie radosna ;D.
August 11th, 2010
Reply to “… and back again”