Udało mi się skończyć pierwszy projekt i zbudowałem sobie solidną ławę stolarską. Teraz robię drzwi do szafy, co pewnie trochę mi potrwa, ale co tam. Oto ława:

***
Przez wydarzenia ostatnich tygodni nie za bardzo miałem ochotę pisać coś w swoim własnym blogu, za to toczyliśmy długie dysputy na temat katastrofy, żałoby i innych spraw w Salonie Nowojorskim.
***
Pewien nasz znajomy wstawił linka i wczoraj obejrzeliśmy z M. Fantastyczne, o ile kogoś bawią językowe żarty. A więc proszę bardzo, szkocki akcent, winda i “jedenaście”…
7 Comments, Comment or Ping
ha ha ha ha ha ha ha…. 11! ;O)
a ława jest EXTRA!!!! i jestem pod wrażeniem. ale to już chyba gdzieś pisałam ;O)
April 22nd, 2010
Lawa wyglada profesjonalnie. Brawo!
April 23rd, 2010
Super sprzęt, super ława. Dużo czasu Ci to zajęło? Pozdrawiam
April 23rd, 2010
swietny klip! bardzo lubie takie jezykowe wlasnie, jak ten klasyk, reklama szkoly jezykowej Berlitz.
lawy juz chwalilam, ale napisze raz jeszcze – brawo!
April 23rd, 2010
Ja tez lubie jezykowe filmiki:), dzis akurat jechalam winda i przypomnialo mi sie właśnie “eleven”
:):). A co do hobby to bardzo fajne i przydatne, moj tata tez to lubi robic w wolnym czasie (mebelki domowe, huśtawka nadworna letnia czy jakies płociki, itp.)
April 23rd, 2010
Dziękuję dziękuję. Wiem, że już wstawiłem na Facebooku, ale tutaj więcej ludzi ma dostęp. Nie wstawiłem po to, żeby zbierać pochwały, tylko dlatego, że robienie tej ławy sprawiło mi naprawdę dużo frajdy. Zabrało mi to niewiele czasu. Samo cięcie i składanie chyba pół dnia. Na tym zdjęciu blat jeszcze nie jest do końca zamocowany, teraz już jest i ława stoi w innym miejscu.
April 23rd, 2010
e tam, czasami milo zebrac troche pochwal, naleza Ci sie! ja bym takiej lawy nie potrafila zrobic, djmoose tez nie (zakladam, choc moze drzemie w nim stolarz, ktorego nie znam
milego weekendu!
April 23rd, 2010
Reply to “Ława stolarska i trochę językowego humoru dla odmiany…”