Semestr się skończył, tak więc mogę się zabierać do robienia czegoś z drewna. Póki co chciałem Wam przedstawić moje nowe-stare narzędzia i maszyny. Jeszcze nie zdążyłem ich wypróbować ani naostrzyć, ale udało mi się pstryknąć kilka fotek. Proszę bardzo:)
Mój pierwszy osobisty hebel, bardzo cięzki, waży ponad dwa funty…

I jeszcze hebel z innej perspektywy…

Calówka — Zollstock bardzo starej amerykańskiej firmy Lufkin z Ohio. Mój dziadek miał bardzo podobną, tyle że niemiecką.

Inne ujęcie tejże calówki

Stare dłuta kanadyjskie, amerykańskie i angielskie…

I te same dłuta od facjaty…

Teraz czas na sprzęt cięzki, czyli moja pierwsza piła tarczowa, legendarna Ryobi BT3000. Precyzyjny sytem do cięcia drewna:)

Zbliżenie pierwsze…

I drugie…

A na koniec heblarka (kątowa?) – nie mam pojęcia jak to się po polsku nazywa, po angielsku to jointer-planer.

Jest tego więcej, bo nie przedstawiłem Wam całej kolekcji, ale może na dzisiaj wystarczy. Póki co w przedpokoju czeka na mnie sterta drewna, którą w czasie weekendu mam zamiar przerobić na ławę stolarską.
6 Comments, Comment or Ping
No to coz, pozostaje tylko powiedziec, ze wiory beda lecialy!
April 9th, 2010
powodzenia!
April 9th, 2010
wow! robi wrażenie! :O)
April 9th, 2010
No to masz co robić, powodzenia!
April 14th, 2010
no? gratulacje. Malownicze
April 21st, 2010
Dziękuję za wszystkie komentarze. Może się kiedyś nauczę robić ładne meble. Nie zdawałem sobie sprawy z tego jak wiele na ten temat się pisze, wydaje, czyta i dyskutuje w kanadyjskiej i amerykańskiej rzeczywistości:)
April 22nd, 2010
Reply to “Drewno i metal”