Muzyka na poniedziałek – Jablkoň


W piątek moja siostra przyniosła mi do posłuchania płytę czeskiego zespołu Jablkoň, który gra kawałki folkowo-alternatywne z elementami “innymi”. Najbliższe stylowo jest chyba polskie Raz Dwa Trzy, choć trudno to porównać, bo Jablkoň ma sporo kawałków eksperymentalnych. Płyta tak mi się spodobała, że od piątku właściwie słucham jej na okrągło i pomyślałem, że może spodoba się komuś z odwiedzających mojego bloga. Jak dla mnie rewelacja. Teksty też mają genialne, może kiedy znajdę trochę czasu, żeby wstawić polski przekład…

I jeszcze jeden…

I jeszcze jedna…


8 Comments, Comment or Ping

  1. Muzyczka spoko, tylko ten czeski język…

    September 28th, 2009

  2. no własnie, ten czeski… dziwny język! ;O))))

    September 29th, 2009

  3. Przyznam się, że w ostatnim okresie poodkopywałam wszystkie Twoje wpisy dot. muzyki etnicznej i się nią zasłuchiwałam. Zwłaszcza turecką. Niektóre kawałki działają na mnie jak flet zaklinacza węży na żmiję – hipnotyzują i powodują ciarki, takie dobre ciarki. Właśnie kupiłam mężowi kolejny iPod na urodziny (pierwszy upuścił i się zepsuł) i za parę dni do nas dotrze. Ściągnęłam iTunes i będę się z muzyką zapoznawać :) . Pewnie na gwiazdkę i ja doczekam się iPoda, więc wtedy się zacznie :) )).

    September 29th, 2009

  4. swietna ta muzyka. ten ostatni utwor bardzo m sie podoba!

    September 29th, 2009

  5. kw

    Cieszę się, że się Wam podoba muzyka. Mam zamiar wstawić więcej tureckiej i innej etnicznej.

    Bardzo mnie intryguje dlaczego dla Polaków czeski dziwnie brzmi. Ja tego nie słyszę pewnie dlatego, że się z nim osłuchałem od dziecka. Dla mnie to bardzo ładny, dźwięczny i bardzo kreatywny język słowiański:) Poza tym jest naprawdę blisko spokrewniony z polskim, setki wyrazów są albo takie same albo bardzo podobne. No ale ma inne końcówki, nie ma w nim “ł”, ma długie samogłoski i o wiele mniej zapożyczeń z łaciny. Swoją drogą dla Czechów polski też brzmi zabawnie.

    September 30th, 2009

  6. ith

    Mnie również się podoba. Nie tylko etniczna, chociaż ta również… Tinderstics czy Rodrigo y Gabriela to dźwięki, które mam zawsze przy sobie.
    Czeski brzmi jednak dla mnie śmiesznie:). Czeskie zespoły na śpiewają jednak tylko w tym języku. Niedawno byłem na koncercie zespołu Ciankisou. Niesamowita muzyka… Energetyczne granie, sporo folku. I teksty śpiewane w nieistniejącym języku ludu Cianki. Polecam:).

    October 1st, 2009

  7. kw

    Witam na blogu (chociaż wydaje mi się, że już tu kiedyś zaglądałeś?). Muszę sobie posłuchać tej grupy, widzę, że mają stronę w MySpace.
    Oczywiście energetyczna muzyka to przede wszystkim Čechomor. Wstawię trochę.

    October 1st, 2009

  8. ith

    Zaglądam tu mniej lub bardziej regularnie od notki o koncercie Toma Waitsa:).
    Rozejrzę się za Cechomorem choćby na youtube. Pozdrawiam

    October 4th, 2009

Reply to “Muzyka na poniedziałek – Jablkoň”