Aby odreagować się trochę po wydarzeniach z zeszłego tygodnia wybraliśmy się z M. na jeden z licznych torontońskich festiwali. Akurat w zeszły weekend wypadło na Doors Open Toronto, kiedy to ponad 170 budynków w całym mieście otwiera swoje podwoje dla rządnych wrażeń, tajemnic, sensacji i niespodzianek tłumów. O ile do części z tych miejsc da się wejść również na codzień to sporo jest i takich, które są niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Na liście obiektów, które można zwiedzić są zarówno miejsca zabytkowe jak i nowe. Sporą popularnością cieszą się na przykład Canadian Broadcasting Centre czyli siedziba CBC, zamknięta stacja metra Lower Bay (otwierana bardzo rzadko, w tym roku nie była dostępna), kościoły, synagogi, meczety i świątynie masońskie.
W tym roku szczególną atrakcją, dostępną po raz pierwszy i ostatni był budynek cieszącego się złą sławą miejskiego więzienia, Don Jail. Złą sławą więzienie cieszy się z wielu względów, ale znane jest jako główne miejsce egzekucji w Ontario w czasach kiedy w Kanadzie stosowano jeszcze karę śmierci. Kilka lat temu podczas prac remontowych na parkingu obok więzienia ekipy budowlane natrafiły na ludzkie szkielety i kiedy na miejsce wezwano policję i archeologów okazało się, że skazańców chowano kiedyś za murem więzienia. Potem na tym miejscu zrobiono parking i zapomniano o tym, że były tam kiedyś jakieś groby.
Właśnie odkryłem, że M. wpadła na ten sam pomysł co ja i już opisała i ozdjęciowała nasz weekendowy wypad…
Mnie pozostało zaznaczyć wspomniane miejsca na mapie. A więc po kolei:
Don Jail
View Larger Map
Distillery District
View Larger Map
1 komentarz, Comment or Ping
Zabrała mnie tam rodzinka męża, jak ich kiedyś solo odwiedziłam. Bardzo mi się tam podobało, było fantastycznie. A że byliśmy wieczorem, to światła tam były naprawdę wspaniałe. Byłam bardzo zaskoczona intensywnością nocnego życia w TO. My jesteśmy już za starzy, żeby się włóczyć po nocnych klubach, ale zawieźli mnie główną ulicą, gdzie takie kluby są – około północy ulice były przepełnione ludźmi, masa ludzi wszędzie. To było tuż przed TIFF, czyli wczesną jesienią.
A Distillery District jest wyśmienity i serdecznie każdemu też polecam.
May 27th, 2009
Reply to “Niecodzienne miejsca w Toronto III. Don Jail & Distillery District”