Res Varia

Całkowicie subiektywne opinie o świecie, filmie, muzyce, emigracji, jedzeniu i Kanadzie…

Res Varia header image 2

Munly & The Lee Lewis Harlots

June 11th, 2008 by kw

null


Czasem wpadam na jakąś ciekawą muzykę przez przypadek i tak właśnie było tym razem. Znalazłem płytę zupełnie mi nieznanego człowieka z Denver, który nazywa się Munly i się zakochałem w jego muzyce od pierwszego utworu. Czekałem kilka miesięcy, żeby się upewnić, że płyta mi się nie znudziła ale jest wręcz odwrotnie, po każdym przesłuchaniu coraz więcej w niej odkrywam smakowitości.
Munly
(Munly, picture by Gary Isaacs)

Munly i jego zespół, czyli Munly & the Lee Lewis Harlots uprawiają gatunek, który określa się jako alt-country. Tym, którzy w tym momencie pomyśleli, że zwariowałem i zacząłem słuchać kowbojskich zawodzeń przy akompaniamencie gitary hawajskiej od razu mówię, że to co robią Munly z kompanią brzmi zupełnie inaczej. Dołączyłem powyżej kilka piosenek a jeśli komuś się spodoba to dodam następne. Poza alt-country w muzyce Munly’ego jest też sporo folka i gotyku, a wszystko to w doskonałej aranżacji.

Tym, co sprawiło, że płyta mnie zafascynowała, poza mroczną muzyką, są teksty. Munly pisze bardzo ciężkie, złowieszcze i długie kawałki gdzieś na pograniczu Cohena, Cave’a i Waitsa. Nie są to rzeczy łatwe w odbiorze, zwłaszcza, że sporo w nich dwuznaczności, metafor i slangu.

Jestem bardzo ciekaw co sądzicie o tej muzyce. Jak dla mnie jest to jeden z najlepszych albumów jaki słyszałem od kilku lat. Gdyby ktoś chciał sobie legalnie i tanio nabyć całą płytę (warto!) to może to zrobić w Emusic.

Tags:   · · · · 3 Comments

Leave A Comment

3 responses so far ↓

  • 1 radian18 Jun 12, 2008 at 6:39 am

    Najpierw muzyka turecka, później Waits, a teraz TO … Jakże smutne musi być życie Człowieka, który słucha czegoś takiego … w ramach relaksu, jakież straszne obrazy generuje Jego chory umysł - w transie. Panie pomóż Mu odnaleźć radość w Muzyce - Erato pochyl się nad Jego losem.

  • 2 kw Jun 12, 2008 at 7:57 am

    R., hm, całkiem lubię te obrazy, które generuje mój umysł pod wpływem muzyki, której słucham. De gustibus…
    Podpowiadam, że na rozbudzenie puszczam sobie Rammsteina albo Skunk Anansie:)

  • 3 goisa Aug 3, 2008 at 11:29 am

    country nie lubiłam właściwie nigdy i nie znam się na tej muzyce wcale, ale tu jakby energii dodano do niej i słucha się tego z zapartym tchem