Monthly Archives: January 2008

Jak to ze szpicem było

Dzisiaj kynologicznie. Wczoraj w nocy jak zawsze wyszliśmy z naszym czarnym sierściuchem na spacer. Pogoda była dosyć zimowa i szczerze mówiąć oboje z M. nastawialiśmy się na to, że będzie to krótki spacer. Nasz pies, jak zwykle w takich sytucjach, … Continue reading

Posted in kanadyjskie impresje, toronto na codzień, varia | Tagged , , , , | 2 Comments

Varia codzienne

Po Nowym Roku starym zwyczajem w całym mieście remanenty. Nie, nie w całym. Jest taki jeden sklep… I jeszcze jedno ujęcie: Małe a cieszy

Posted in varia, zmrużonym okiem | Tagged , , , , | 2 Comments

Rozstania i powroty, czyli smutna strona emigracji

Za granicą mieszkam od dosyć dawna, bo wyjechaliśmy ponad siedem lat temu. Polska nie była wtedy jeszcze ani w Unii ani w Schengen, a na Wyspach Brytyjskich nikt nie wiedział co to kabanosy albo Tyskie. Innymi słowy, wyjechaliśmy w epoce … Continue reading

Posted in okiem emigranta, tam i z powrotem, varia | Tagged , , , , , | 5 Comments