Czas na coś pogodniejszego, czyli rozgrzewająca muzyka na śnieżny wieczór :)


Za oknem pierwszy śnieg, mroźno i ponuro. Idealna pogoda na rozgrzewającą herbatę z rumem, grzane wino/piwo, a do tego jakaś dobra lektura i muzyka… Proponuję dwie baaardzo klasyczne już pozycje. Na początek Iggy Pop – The Passenger. Od strony dźwięku nagranie jest niezłe, na tyle na ile pozwala na to YouTube, ale za to oprawa wizualna bardzo mnie urzekła. Proszę zwrócić uwagę jak Iggy wkracza, lub raczej wtacza się/jest wrzucany do akcji. Wiele bym dał, żeby zobaczyć to na żywo. Najważniejsze, że udało mu się rozkręcić i wyszedł kawał niezłej muzyki…

Jako drugą ‘rozgrzewajkę’ proponuję The Killer Queen w wykonaniu jedynego, niepowtarzalnego i niezrównanego Freddiego. A więc bez zbędnych słów…


No Comments, Comment or Ping

Reply to “Czas na coś pogodniejszego, czyli rozgrzewająca muzyka na śnieżny wieczór :)”